W obecnych czasach zaczną trudność przedstawia bycie gospodynią, zwłaszcza miejską. Autorka tego bloga, która chlubi się być porządną miejską gospodynią (z aspiracjami na wiejską, lecz bez możliwości bycia takową), wychodzi naprzeciw Waszym oczekiwaniom, aspiracjom, ambicjom i tęsknotom.
Bycie gospodynią często jest pojmowane za bycie kurą domową czy matką polką. Nic bardziej mylnego!
Bycie gospodynią często jest pojmowane za bycie kurą domową czy matką polką. Nic bardziej mylnego!
"Nauka gospodarstwa w ściśle oznaczonym pojęciu, jest sztuką rozumnego i oszczędnego rządzenia domem, czyli, rozwijając to pojęcie, jest to trafny i umiejętny zarząd całym domowem mieniem oraz przeznaczonymi a ten cel funduszami, tak aby wszelkie potrzeby rodziny i domowników były we właściwym czasie i stosownie do możności zaspokojone." pisała w XIX wieku Lucyna Ćwieczakiewiczowa w swoim "Kursie gospodarstwa miejskiego i wiejskiego dla kobiet".
Może to taki trochę life-style, może trochę moda na eko, pro i co tam jeszcze, może takie dyscyplinowanie myśli, a może trochę zabawa z formą - ale pozostaje mieć nadzieję, że bycie gospodynią miejską przestanie wzbudzać zdziwienie, a zbierze zasłużony szacunek!
Z pozdrowieniami,
pełna entuzjazmu gospodyni miejska
muezza
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz